Przygotowania przedślubne - gładka skóra i kwas migdałowy.

niedziela, 3 kwietnia 2016
Gładką skórę twarzy i ciała chcemy mieć nie tylko w dniu ślubu ale przyznam, że ten wyjątkowy dzień skłania mnie do zrobienia wszystkiego żeby tak wyglądała. 

Postanowiłam zawalczyć o to wcześniej. 


Koniec jesieni, początek wiosny to idealny moment na terapię kwasem migdałowym. O wspaniałych właściwościach kwasów pisałam w poprzednich postach. Dwa miesiące przed ślubem to też idealny moment na wypróbowanie kwasu na sobie :)

Obawiałam się, że w Anglii będę miała problem z dostępem do kosmetyków profesjonalnych. Nic podobnego ! Polak potrafi a w UK jesteśmy prężną grupą - przedsiębiorczość kwitnie!

Znalazłam  polską firmę w która w przystępnych cenach sprzedaje on-line. 

Strona firmy jest w przebudowie stąd podaje link do strony na facebooku


Postawiłam na firmę Norel i kwas migdałowy 40% z polihydroksykwasami (kwas laktobionowy i glukonolakton 10%)

Działanie kwasu zatrzymuje neutralizator. Pamiętajmy o tym przy realizacji zamówienia kiedy zdecydujemy się na przeprowadzenie zabiegu w domu.


Za zestaw z przesyłką zapłaciłam ok.  40 funtów.

Skąd ten wybór?

Migdałek i polihydroksykwasy to idealny wybór w przypadku skór naczyniowych i doskonała prewencja antystarzeniowa.

Informacji o kwasie nie chcę powielać stąd przekierowuję na stronę firmy Norel


Aktualnie jestem po 5 zabiegu i już zdaję relację :))




Zabiegi wykonywałam z tygodniową przerwą. Jest to moim zdaniem optymalny czas kiedy skóra się nieco złuszczy i uspokoi.  Kwas  nie działa agresywnie. Skóra łuszczy się delikatnie.

Dzień zabiegu.  Wykonuję demakijaż i aplikuję kwas. Ten z Norela jest wyjątkowo bezpieczny ponieważ ma konsystencję gęstego żelu. Ja aplikowałam kwas samodzielnie w sposób w jaki aplikuję maseczkę czy peeling enzymatyczny. Gwarantuję Wam - kwas nie spłynie.  Po 5 minutach aplikuję neutralizator.

 Skóra w trakcie zabiegu nieco piecze. Jest to naturalne odczucie i bardzo indywidualne. Możemy skrócić czas zabiegu jeśli pieczenie powoduje Nasz dyskomfort.

Twarz krótko po zabiegu jest lekko napięta, rozjaśniona, promienna.  Po zabiegu aplikuję serum z witaminą C.

Kolejne dni. Trzeci, czwarty dzień - skóra zaczyna się łuszczyć. Mogą pojawić się suche strupki których nie zdrapujemy bo może powstać ranka. Skóra w tym czasie nie wygląda za ładnie. Delikatne zmarszczki wydają się być jeszcze bardziej podkreślone. Podkład czy korektor nałożony na skórę w trakcie stosowania kwasów roluje się na twarzy. Efekt może demotywować ale - cierpliwości!

Pod koniec tygodnia skóra wygląda już ładnie  i w tym momencie ciach - kolejny zabieg.

Napiszę Wam, że miałam wątpliwości w trakcie trwania zabiegów czy te wszystkie dobre opinie o  kwasach są prawdziwe mimo, że sama jestem kosmetologiem.

Teraz wiem na pewno! Warto po -  stokroć warto! 

W trakcie zabiegów polecam stosować  krem łagodzący.  Ja stosowałam tylko serum z witaminą C i czułam na twarzy suchą warstwę napiętego naskórka.  Nie polecę Wam konkretnej marki bo może macie swoje ulubione. Warto natomiast wybrać produkt z zawartością składników nawilżających i natłuszczających. Pamiętajmy, że do walki z suchą skórą potrzebne są także lipidy.

Efekty po 4 zabiegach:

- wyraźnie gładsza skóra, zmarszczki spłycone
- mniej widoczne zmiany naczyniowe
- zmniejszone pory
- ujednolicony kolor 


No Elegancja - Francja! Poezja- Malezja!



Zamierzam stosować kwas migdałowy do końca kwietnia tak żeby skóra miała miesiąc na pełną regenerację. 



Wiem, że nie powinnam zachęcać do kupna kwasu osób które mają wątpliwości jak  się z nim obchodzić dlatego zachęcam przede wszystkim  do wizyt w salonach kosmetycznych.

Jednak -  ten kwas  i w tej formie moim zdaniem możecie przetestować też samodzielnie ;)

Co myślicie o zabiegach z użyciem kwasów?

Czy nie jest tak, że samo określenie 'kwas' kojarzy się z 'czymś' agresywnym stąd trochę boimy się je stosować?







6 komentarzy on "Przygotowania przedślubne - gładka skóra i kwas migdałowy."
  1. ja kwasów jeszcze nie używałam, nie do końca mam potrzebę taką, a do tego jeszcze mały strach :) jednak w przyszłości pewnie się skusze na zabieg :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to polecam na przyszłość kwas migdałowy , doświadczona kosmetyczka wszystko wyjaśni przed zabiegiem i strachu nie będzie :)

      Usuń
  2. Ja się chętnie do kosmetyczki znowu wybiorę na taki zabieg, chociaż też wolałabym wydać raz na butelkę kwasu niż płacić za jednorazowa wizytę jakieś 60zł :< no ale do końca nie jestem przekonana. Chętnie bym się tym zainteresowała jak wygląda stosowanie go i na co trzeba uważać i wszystkie inne szczegóły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kwas migdałowy Norel śmiało można stosować w domu, będę jeszcze o tym pisać, zapraszam !

      Usuń
  3. Masz przepiękną cerę! Ja dalej walczę, ale poznałam swoją cerę i wiem co lubi, a czego nie. Wróciłam także do używania darsonvalu, więc nawet jak coś mi wyskakuje to szybko sobie z tym radzę właśnie tym urządzeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Dziękuję :) Muszę U Ciebie poczytać o doświadczeniach z Darsonvalem, miałam styczność na zajęciach w szkole Kosmetologicznej:)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, do każdego staram się odnieść, Zapraszam do grona obserwujących, ja ze swojej strony na pewno zajrzę do Ciebie :))

adsense

Dołącz przez google

Blogi kosmetyczne

Blogger news

Follow Us

...

...